piątek, 24 czerwca 2016

Światło, którego nie widać


"Światło, którego nie widać"
 
Wydawnictwo: Czarna Owca 
tytuł oryginału: All the Light We Cannot See
data wydania: 23 września 2015
liczba stron: 640

 

Nagroda Pulitzera w kategorii fikcja literacka jak najbardziej zasłużona. Co do tego nie mam absolutnie żadnych wątpliwości. Anthony Doerr pracował nad tą książką kilka dobrych lat i to widać, bo jest dopracowana do perfekcji.

Akcja toczy się powoli. Naprzemiennie poznajemy niewidomą Marie-Laure z Paryża i młodego Niemca Wernera Pfenniga. Jej pasją i odskocznią od rzeczywistości stały się książki, a jego zdolności konstrukcyjne i ponadprzeciętna inteligencja wyróżniają go na tle rówieśników. Szczęśliwe dzieciństwo obojga nagle zasłania cień wojny i wszystko to co dobre w ich życiu zostaje wyparte przez zło. Werner trafia do nazistowskiej szkoły, a stamtąd na front, Marie natomiast traci ukochanego ojca. Los ich ze sobą krzyżuje, a błysk szczęścia na chwilę powraca.

Polecam, a to co ważne w takich długich powieściach to bardzo krótkie rozdziały, przez co czytanie staje się naprawdę łatwe.

☽☾☽☾☽☾☽☾☽☾☽☾☽☾☽☾☽☾☽☾☽☾
 

Amerykański pisarz

6 komentarze:

Andrzej Wiśniewski pisze...

Osobiście przeżywam mały dramat. Może to coś dla mnie ;)

________________________
Polska marka odzieżowa.


Miłka Kołakowska pisze...

Tę powieść bardzo chciałabym przeczytać, wydaje mi się bardzo dopracowana. Pozdrawiam! :)

onlypretender pisze...

Światło, którego nie widać bardzo mnie oczarowało. nie wiedziałam, że autor to amerykanin. pozdrawiam :)

Izabela Łęcka pisze...

Przymierzam się do czytania tej książki. A teraz i Ty namawiasz.
Trzeba się skusić.

Pani Komoda pisze...

Ja jakoś nie lubię książek o wojnie ...

Aleja Czytelnika pisze...

Już od długiego czasu planowałam sięgnąć po te książkę i w końcu zdecydowałam, że dzisiaj ją zacznę. Już nie mogę się doczekać ;)

Prześlij komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.