poniedziałek, 11 stycznia 2016

David Bowie 1947- 2016


Nie wiem dlaczego, ale miałam jakieś dziwne przeczucie, że to niebawem nastąpi. Odszedł... Wielki, ale też niedoceniony artysta i muzyk. Mój ulubiony.

Pierwszy raz zobaczyłam i oczywiście usłyszałam Davida w filmie "My, dzieci z dworca Zoo":


Od tamtej pory trudno mi nawet wskazać ulubioną piosenkę Davida:




2 komentarze:

  1. David Bowie to mój największy idol. Jak nikt inny ukształtował mój gust muzyczny i estetyczny.

    Nie spodziewałam się tak nagłego odejścia... Chociaż teraz słuchając najnowszego albumu, czuć, że ta muzyka miała być pożegnaniem.

    Mój blog o kulturze

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznaję, że nigdy nie interesowałam się Davidem Bowiem i pewnie tylko kojarzę jakieś jego piosenki. Ale jego występ był naprawdę fajnym dodatkiem do "Dzieci z dworca Zoo", bardzo lubię ten film :) Tak czy siak odszedł doceniany artysta, a mnie jako zwykłej osobie po prostu żal młodego faceta, który powinien mieć jeszcze mnóstwo lat przed sobą. Ja z kolei przeżyłam śmierć Alana Rickmana... Niezbyt szczęśliwe zaczął się ten nowy rok.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.