poniedziałek, 18 maja 2015

Na zachód od słońca

tytuł: Na południe od granicy, na zachód od słońca
autor: Haruki Murakami
tytuł oryginału: 国境の南、太陽の西 / Kokkyō no minami, taiyō no nishi
wydawnictwo: Muza
data wydania: 3 lutego 2006
liczba stron: 232

"Na południe od granicy, na zachód od słońca" to pierwsza powieść Murakamiego jaką miałam okazję czytać. Od niej zaczęła się moja wielka japońska przygoda z tym autorem. Oczywiście jak to bywa w takich przypadkach, książka trafiła do mnie przypadkiem- pożyczyła mi ją koleżanka w liceum. To było już wiele lat temu (niestety), czas leci nieubłaganie, ale za to mam przynajmniej piękne wspomnienia ;) Ta powieść wbiła mnie w fotel jak to się mówi i sprawiła, że chciałam poznać całą twórczość tego genialnego pisarza. To był mój cel, moje założenie, a nie pobożne życzenia. Czułam, że odkryłam swoją drogę w literaturze i musiałam nią podążać. I tak też się stało. Od tamtego momentu, a minęło prawie dziesięć lat, przeczytałam już wszystkie najważniejsze dzieła Murakamiego. Naliczyłam ich łącznie siedemnaście, więc z pewnością należę do grupy jednej z wierniejszych fanek tego autora ;)

"Na południe od granicy, na zachód od słońca" to niewielka powieść, lektura na jeden wieczór. Hajime jest odnoszącym sukcesy właścicielem baru- klubu jazzowego. Gdy go poznajemy, wkrótce skończy 37 lat, jest szczęśliwym mężem, ma dwie córki. Przyjeżdżając po jedną z nich do przedszkola, często wdaje się z równie zamożną znajomą w pogawędki. Dzięki wsparciu finansowemu teścia, Hajime mógł porzucić niedającą perspektyw pracę w firmie i przeobraził się w eleganckiego, wyrobionego, dobrze ubranego człowieka sukcesu, doglądającego swojego modnego klubu.
Z pozoru wszystko wygląda ładnie, ale tak naprawdę jest to opowieść o kryzysie wieku średniego. Życie Hajimego może się wydawać idealne, nawet jemu samemu, ale czegoś w tym życiu brakuje: czegoś nieokreślonego, nadającego sens. Można to znaleźć w wymyślonym świecie " na zachód od granicy", a pewnie raczej "na zachód od słońca".
Więcej zdradzać już chyba nie powinnam, ale dopowiem może, że przełomowym momentem w życiu Hajimego jest pojawienie się jego najbliższej przyjaciółki z podstawówki. Kobiety to jednak potrafią dużo namieszać... ;)

"Na południe od granicy, na zachód od słońca" to lektura krótka, ale śmiała. Wewnętrzna przemiana bohatera to temat przewodni, który warto odkryć razem z Murakamim.

8 komentarzy:

  1. O to sięgnę po nią, bo sobie nabyłam i mam a czytałam też, że to jedna z jego fajniejszych książek.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie było podobnie. To pierwsza powieść Murakamiego, jaką poznałam. I to właśnie ona zapoczątkowała moją fascynację jego twórczością.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam styczności z tym autorem, ale jakoś tak zawsze mnie ciekawił i spodobało mi się to co napisałaś więc chyba się skuszę w najbliższym "wolnym" czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty już przeczytałaś siedemnaście książek autora, a ja żadnej. Trzeba to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm, muszę więcej czytać w takim razie Twoich recenzji książek tego autora, bo jakoś nie potrafię się przekonać do jego twórczości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie czytałam jeszcze żadnej książki Murakamiego, aż wstyd.. Muszę w końcu zapoznać się z jego twórczością :))

    OdpowiedzUsuń
  7. O autorze dużo słyszałam, tytuł też mnie zaintrygował, ale fabuła książki już jakoś nieszczególnie...

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.