sobota, 30 maja 2015

Podsumowanie maja 2015


Kolejny udany miesiąc za mną. Maj to piękny miesiąc, więc słońce i humor dopisywały. Cieszę się również z moich osiągnięć, bo oprócz oglądania filmów, udało mi się też przeczytać kilka książek. W maju mój blog zmienił wygląd na bardziej wiosenny i z tych zmian również jestem bardzo zadowolona. Jednak najważniejszą sprawą dla mnie jest moja coraz częstsza obecność tutaj. Staram się nie zaniedbywać bloga, dlatego pilnuję żeby notki pojawiały się regularnie.

W mijającym miesiącu najlepszą książką okazało się "Przebudzenie" Kinga, od której ciężko było mi się oderwać. King jest mistrzem, a jego talent po prostu podziwiam. Moim celem jest przeczytanie jak największej liczby jego książek, bo z tą literaturą rozumiem doskonale. Jeśli chodzi o filmy to obejrzałam sobie tak od niechcenia "Jestem Bogiem" wyjątkowo w telewizji i ku mojemu zaskoczeniu naprawdę ten film mi się spodobał. Zdziwiłam się nawet, że koniec tak szybko nastąpił, bo mogłabym go oglądać dalej ;) A co do seriali oglądam tylko jeden i jest to oczywiście "Gra o tron". Sezon piąty jak na razie jest ciekawy, nie nudzę się, więc z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki.

Najbliższe dni też zapowiadają się rewelacyjnie, bo idę tylko trzy dni do pracy, a później czeka mnie cztery dni laby. Oczywiście wtedy będę miała czas na buszowanie po blogosferze, więc już się na to cieszę ;)
Pozdrawiam serdecznie i udanego czerwca!

Przeczytane książki:
1. Osiemdziesiąt dni niebieskich
2. Osiemdziesiąt dni czerwonych
3. Przebudzenie
4. Haruki Murakami i muzyka słów
Najlepsza książka miesiąca
Obejrzane filmy:
1. Rain Man (1988)
2. Podniebna poczta Kiki (anime)
3. Mów mi Vincent (2014)
4. Tajemniczy świat Arrietty (anime)
5. Skyfall (2012)
6. Miasto aniołów (1998)
7. Dary Anioła: Miasto kości (2013)
8. Był sobie chłopiec (2002)
9. Samotny mężczyzna (2009)
10. Dom dusz (1993)
11. Jestem Bogiem (2011)
12. I że cię nie opuszczę (2012)
13. Carte Blanche (2014)
Najlepszy film miesiąca
Obejrzane seriale:
Gra o tron, sezon 5
5. Kill the Boy
6. Unbowed, Unbent, Unbroken
7. The Gift

Rozdanie książkowe. Czerwiec

Uwaga- zmiany. Postanowiłam, że na jakiś czas zakończę tę stałą akcję na moim blogu, która jest tutaj nieprzerwanie od lipca zeszłego roku. Konkurs trwał więc rok i na tym poprzestanę. Być może jeszcze kiedyś do tego wrócę, ale będzie to zależne od zawartości mojej domowej biblioteczki- w ostatnim czasie dosyć uszczuplonej.
Na zakończenie postanowiłam rozdać Wam dwie książki, które znajdują się poniżej. I wyjątkowo wygrają dwie osoby. Zgłaszajcie się pod tym postem i napiszcie, którą książkę wybieracie. Pamiętajcie zostawić meila.
Ostatnia czerwcowa tura trwa od dzisiaj (30.05.2015) do 26.06.2015 (piątek), a ogłoszenie wyników nastąpi 27 czerwca w sobotę. Powodzenia!
 
 1. Potęga podświadomości

2. Na Górnej Masłowce

Wyniki rozdania majowego

Witam Was serdecznie!
Przyszedł czas na ogłoszenie wyników majowej edycji rozdania książkowego. Do konkursu zgłosiło się ponad 80 osób! Wszystkim uczestnikom bardzo dziękuję. Za chwilę zapraszam do edycji czerwcowej, w której mam nadzieję, każdy znajdzie coś dla siebie. 
Tym razem moja osobista maszyna losująca wylosowała nr 27 i pod tym numerem kryje się osoba o nicku HappyAlimak. Serdecznie gratuluję i już wysyłam meila z informacją o wygranej i prośbę o podanie adresu do wysyłki. Pozdrawiam ciepło!

piątek, 29 maja 2015

30 dni z muzyką 15. Piosenka, która mnie opisuje


Piosenka, która mnie opisuje

Troszkę przeskoczyłam kolejność w tej zabawie, także będzie nie po kolei, ale w sumie nie ma to większego znaczenia. Dzisiaj przyszedł czas na opisanie siebie w piosence. Wybrałam dwa takie utwory. 
Pierwszy to "Moje oczy są zielone" Anity Lipnickiej. Moje oczy rzeczywiście mają taki kolor, a oprócz tego banału, tekst idealnie oddaje to co myślę o świecie i życiu. Druga piosenka jest wszystkim doskonale znana i jest to "Długość dźwięku samotności" Myslovitz. Chciałam wybrać coś mniej znanego, ale po bardzo długim zastanawianiu się i szukaniu w końcu zdecydowałam się na ten klasyk. Myslovitz ma genialne teksty, mistrzowskie i myślę, że wiele osób się z nimi utożsamia. Podobnie jak śpiewa Artur Rojek ja też lubię pobyć sama i wiem, że droga, którą wybieramy jest naszym losem.
Myślę, że muzyka, której lubię słuchać odzwierciedla dobrze mój charakter. Miłego słuchania.

Gdybym miała powiedzieć co dziś myślę o świecie
Z prawą ręką na sercu tak szczerze
Powiedziałabym, że jeszcze
Jeszcze nie jest najgorzej
Chociaż czasy do życia mamy podłe

Mimo to, gdy wróżę z gwiazd wychodzi mi,
Że przed nami jeszcze wiele pięknych dni

Ref.:
Moje oczy są nadal zielone
W moim oknie wciąż kwitnie nadzieja
I pełne światła są moje dłonie
Jeszcze wierzę w drugiego człowieka

Gdybym miała powiedzieć co mnie dziś najmocniej boli
Powiedziałabym, że słowa nieczułości
A gdy ktoś mnie spyta czego,
Czego się najbardziej boję
Powiem, że samotnych nocy i wojen

Mimo to, gdy wróżę z gwiazd wychodzi mi,
Że przed nami jeszcze wiele pięknych dni


sobota, 23 maja 2015

100 filmów w 5 miesięcy!

Hej!
Mam Wam coś do ogłoszenia. Udało mi się osiągnąć niebywałą rzecz, a mianowicie od początku tego roku do teraz obejrzałam sto filmów! Chciałam Wam się pochwalić, bo nieskromnie uważam, że mam czym ;) Jestem kinomaniaczką, więc jest to dla mnie duży sukces. Oczywiście stało się to kosztem czytania książek, ale i tak nie żałuję. Uważam, że filmy dają mi tyle samo co książki- poszerzają moje horyzonty i ćwiczą cierpliwość. 

Na początku roku nie miałam żadnego założenia, czy wyzwania. Po prostu oglądałam jeden za drugim, a w weekendy często dwa dziennie i tak lista dobrnęła do setki. Oczywiście zdarzały mi się lepsze i gorsze filmy, a niektóre były takie beznajdziejne, że nie traciłam już na nie więcej czasu. Ta lista cały czas będzie się powiększać, ale nie mam jakiegoś celu. Najwięcej oglądałam chyba dramatów i melodramatów, bo lubię filmy oparte na rzeczywistości, tak jak książki. Ogólnie oglądanie filmów bardzo mnie odstresowuje, choć zdarza mi się też wzruszać na jakiś łzawych scenach. I to by było na tyle.
Możecie mi polecić jakieś swoje ulubione filmy. 
Podsumowując jestem z siebie dumna.

Oto wszystkie sto filmów: 

Postanowiłam też wyłonić po trzy najlepsze wg mnie filmy z poszczególnych gatunków. Może przydadzą się komuś z Was, jeśli będziecie się wahać co obejrzeć, bo te filmy na pewno polecam:

Najlepsze dramaty:
1. Wolny strzelec (2014)
2. Oszukana (2008)
3. Ojciec chrzestny (1972)

Najlepsze melodramaty:
1. Malowany welon (2006)
2. Tajemnica Brokeback Mountain (2005) 
3. Wyznania gejszy (2005)

Najlepsze komedie:
1. O północy w Paryżu (2011)
2. Jestem na tak (2008)
3. Millerowie (2013)

Thiller:
1. Labirynt (2013) 
2. Inni (2001) 
3. Gra (1997) 
http://www.filmweb.pl/user/kinocity
Cały czas też namawiam do założenia konta na stronie filmweb.pl- mi pozwoliło to na łatwiejsze wyszukiwanie poszczególnych filmów, ocenianie  i kontrolę nad tym co już obejrzałam.

czwartek, 21 maja 2015

30 dni z muzyką 17. Piosenka, którą często słyszę w radiu


17. Piosenka, którą często słyszę w radiu 

Niestety większość  piosenek, które słyszę w radiu nie trafia w moje gusta muzyczne. Dlatego też radia po prostu nie słucham. A póki co nawet go nie mam, ale w przyszłości planuję taki zakup. Jednak dzisiaj jechałam autobusem dwa razy i postanowiłam się wsłuchać co też teraz jest na topie. Nie wiem jakie to było radio, ale nie zaskoczyło mnie niczym nowym. Poniżej przedstawiam trzy piosenki, które właśnie dzisiaj słyszałam, a które znam. Napiszcie czy Wy też je słyszycie często w rozgłości radiowej ;)




 I coś co przypomniało mi dzieciństwo:


wtorek, 19 maja 2015

Pogadanka z fotkami i muzyką+nowy szablon

Hej! Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze. U mnie nawet bardzo dobrze ;) Mam nadzieję, że da się zauważyć mój nowy szablon ;) Chciałam odmiany, bo stary wygląd bloga troszkę mnie już przytłaczał i potrzebowałam małej zmiany. Naszukałam się pół dnia, ale znalazłam szablon odpowiadający mojemu letniemu już nastrojowi. Chciałabym już wakacje, słońce i plażę, a że trzeba na to zaczekać miesiąc to postanowiłam wprowadzić taką atmosferę tutaj. Mam nadzieję, że Wam się podoba. Do zmiany wystroju zainspirowała mnie 'leniwa' piosenka "Summertime" w wykonaniu Elli Fitzgerald i Louisa Armstronga. Ten utwór przywodzi mi na myśl coś tajemniczego... Sami posłuchajcie:


Tekst piosenki (osobiście uważam, że jest piękny):

Summertime and the livin' is easy
Fish are jumpin' and the cotton is high
Oh your daddy's rich and your ma is good lookin'
So hush little baby, don't you cry
One of these mornings
You're goin' to rise up singing
Then you'll spread your wings
And you'll take the sky
But till that morning
There's a nothin' can harm you
With daddy and mammy standin' by

Tłumaczenie:
Letnim czasem życie zdaje się prostsze
Ryby skaczą, a bawełna rośnie wysoko
Twój tatuś jest bogaty a mamusia wygląda pięknie
Więc cicho, skarbie, nie płacz już.
Pewnego ranka wstaniesz ze śpiewem na ustach
Rozwiniesz skrzydła
I sięgniesz nieba
Lecz dopóki nie nastanie
wiedz, ze nie stanie ci się krzywda
dopóki tatuś i mamusia są przy tobie

Jest czas kwitnienia bzu, więc idąc z pracy do domu nie mogłam się powstrzymać przed ułamaniem sobie kilku gałązek tych cudownych kwiatów. W moim pokoju roztoczył się przepiękny zapach. Można tylko żałować, że bez jest taki nietrwały.


A to jest lektura moich ostatnich dni. Miałam okazję odwiedzić nową bibliotekę i znalazłam powieść Murakamiego, której jeszcze nie czytałam. Tylko ta jedna książka mi została i moja przygoda z tym autorem się zakończy, bo znam już wszystkie wydane przez niego książki :( Mogłabym zacząć czytać je od nowa, ale trochę szkoda mi na to czasu. Może jeszcze kiedyś do nich wrócę. Ta jakoś wyjątkowo mnie nie zachwyca, więc szczególnie jej nie polecam.


I to na tyle mojej pogadanki. Chciałabym częściej zamieszczać takie pogawędki ze zdjęciami. Co Wy na to? Na dzisiaj kończę i oczywiście pozdrawiam Was serdecznie. Wpadajcie częściej, bo i częściej będę pisać posty!

30 dni z muzyką 14. Piosenka, o której lubienie nikt by mnie nie podejrzewał


14. Piosenka, o której lubienie nikt by mnie nie podejrzewał 

Hmm, jak szaleć to szaleć, a co ;D Wśród moich koleżanek uchodzę raczej za osobę poważną i pewnie myślą, że słucham tylko muzyki klasycznej i jazzu. Owszem lubię taką muzykę, ale imprezowe rytmy też nie są mi obce.


Andreea Balan z piosenką idealną na wakacje. Aż chciałoby się poczuć morskie fale na własnej skórze:



poniedziałek, 18 maja 2015

Na zachód od słońca

tytuł: Na południe od granicy, na zachód od słońca
autor: Haruki Murakami
tytuł oryginału: 国境の南、太陽の西 / Kokkyō no minami, taiyō no nishi
wydawnictwo: Muza
data wydania: 3 lutego 2006
liczba stron: 232

"Na południe od granicy, na zachód od słońca" to pierwsza powieść Murakamiego jaką miałam okazję czytać. Od niej zaczęła się moja wielka japońska przygoda z tym autorem. Oczywiście jak to bywa w takich przypadkach, książka trafiła do mnie przypadkiem- pożyczyła mi ją koleżanka w liceum. To było już wiele lat temu (niestety), czas leci nieubłaganie, ale za to mam przynajmniej piękne wspomnienia ;) Ta powieść wbiła mnie w fotel jak to się mówi i sprawiła, że chciałam poznać całą twórczość tego genialnego pisarza. To był mój cel, moje założenie, a nie pobożne życzenia. Czułam, że odkryłam swoją drogę w literaturze i musiałam nią podążać. I tak też się stało. Od tamtego momentu, a minęło prawie dziesięć lat, przeczytałam już wszystkie najważniejsze dzieła Murakamiego. Naliczyłam ich łącznie siedemnaście, więc z pewnością należę do grupy jednej z wierniejszych fanek tego autora ;)

"Na południe od granicy, na zachód od słońca" to niewielka powieść, lektura na jeden wieczór. Hajime jest odnoszącym sukcesy właścicielem baru- klubu jazzowego. Gdy go poznajemy, wkrótce skończy 37 lat, jest szczęśliwym mężem, ma dwie córki. Przyjeżdżając po jedną z nich do przedszkola, często wdaje się z równie zamożną znajomą w pogawędki. Dzięki wsparciu finansowemu teścia, Hajime mógł porzucić niedającą perspektyw pracę w firmie i przeobraził się w eleganckiego, wyrobionego, dobrze ubranego człowieka sukcesu, doglądającego swojego modnego klubu.
Z pozoru wszystko wygląda ładnie, ale tak naprawdę jest to opowieść o kryzysie wieku średniego. Życie Hajimego może się wydawać idealne, nawet jemu samemu, ale czegoś w tym życiu brakuje: czegoś nieokreślonego, nadającego sens. Można to znaleźć w wymyślonym świecie " na zachód od granicy", a pewnie raczej "na zachód od słońca".
Więcej zdradzać już chyba nie powinnam, ale dopowiem może, że przełomowym momentem w życiu Hajimego jest pojawienie się jego najbliższej przyjaciółki z podstawówki. Kobiety to jednak potrafią dużo namieszać... ;)

"Na południe od granicy, na zachód od słońca" to lektura krótka, ale śmiała. Wewnętrzna przemiana bohatera to temat przewodni, który warto odkryć razem z Murakamim.

sobota, 16 maja 2015

Kilka faktów o Murakamim



Haruki Murakami to mój ulubiony pisarz już od wielu lat. Zakochałam się w jego stylu od już pierwszej przeczytanej przeze mnie powieści w liceum "Na południe od granicy, na zachód od słońca". Od tamtej pory postanowiłam poznać wszystkie jego najważniejsze powieści i zbiory opowiadań i zrobiłam to, o czym można przekonać się tutaj (są tam również linki do kilku stron). Zauroczył mnie jego niepowtarzalny styl pisania. Teraz jestem właśnie w trakcie czytania biografii pisarza połączonej z analizą jego dzieł i to stało się dla mnie inspiracją do napisania tego posta. Postanowiłam przytoczyć tutaj kilka faktów z życia pisarza. Tym samym chciałabym zachęcić wszystkie osoby, które jeszcze nie miały okazji poznać jego twórczości, aby to zrobiły, bo jest duże prawdopodobieństwo, że zachwyci Was tak samo jak mnie ;)

* Murakami jest zakochany w muzyce wszelkich gatunków: jazzowej, klasycznej, folkowej, rockowej
* pierwszą powieść "Słuchajcie pieśni wiatru" (1979) napisał w wieku 29 lat
* do zostania pisarzem zainspirował go mecz baseballowy
* za swoją pierwszą powieść zdobył nagrodę za debiut literacki
* M. był przez siedem lat właścicielem klubu jazzowego
* jego lokal nosił nazwę Peter Cat na cześć starego kota i był urządzony w hiszpańskim stylu
* jest kolekcjonerem płyt, ma ich ponad 6000 płyt
* ojciec M, Chiaki to syn buddyjskiego kapłana, sam przez parę lat był kapłanem w starej rodzinnej świątyni
* rodzice M. to Chiaki i Miyuki poznali się jako nauczyciele języka i literatury japońskiej 
* jest jedynakiem
* chciał zostać scenarzystą, jednak porzucił ten pomysł
* żonę Yoko poznał na studiach
* ożenił się mając 22 lata 
* nie ma dzieci
* skończył studia licencjackie po siedmiu latach
* jest tłumaczem literatury amerykańskiej
* pisarz wiele podróżował po całym świecie, mieszkał też m.in. na greckiej wyspie, czy w USA
* inspirowali go m.in. F. Scott Fitzgerald, E. Hemingway, R. Carver, F. Dostojewski, czy R. Chandler
* brał udział w wielu maratonach i triathlonach

Inspiracja do posta

sobota, 2 maja 2015

Podsumowanie kwietnia 2015


Hej! Mam nadzieję, że kwiecień był dla Was udany, bo dla mnie nawet bardzo. Chociaż z tego co już zdążyłam zauważyć po podsumowaniach na blogach różnie to u Was było, a niektórzy muszą się na dodatek przygotowywać do matury- współczuję. Ja na szczęście egzamin dojrzałości i wszystkie inne testy mam już za sobą i nie chciałabym już wracać do czasów ślęczenia nad podręcznikami. Teraz cieszę się "wolnością" i po pracy mogę sięgnąć po książkę lub obejrzeć film i niczym się za bardzo nie przejmować ;) Oczywiście wszystkim maturzystom i studentom życzę pomyślności ^-^

A co do bloga, to wczoraj ogłosiłam wynik mojego książkowego rozdania, jednak zwyciężczyni póki co się nie odezwała (zawsze powiadamiam meilem o wygranej). Zgodnie z regulaminem na adres do wysyłki czekam 3 dni, a jeśli go nie otrzymam losuję kolejną osobę.
Zamieściłam nową stałą stronę dostępną po prawej stronie 'Obejrzane w 2015'. Postanowiłam zrobić po prostu listę podsumowującą wszystkie filmy, bo troszkę tego się uzbierało. Serdecznie zapraszam do zerknięcia i nie tylko na tę stronę, ale też na pozostałe propozycje. 
W kwietniu obejrzałam 12 filmów i trochę seriali, w tym długo wyczekiwana przeze mnie "Gra o tron". Serialem tym nadal jestem oczarowana i w sumie to cieszyłam się kiedy wyciekło do sieci kilka nadprogramowych odcinków ;) Jestem za to ciekawa co sądzicie o "Miasteczku Twin Peaks", bo muzyka w tym serialu na pewno robi wrażenie. Najlepszym filmem miesiąca był "Wolny strzelec" i nie było to dla mnie jakieś zaskoczenie, że film jest udany, bo główną rolę gra w nim Jake Gyllenhaal. Polecam, bo pomysł na ten film jest oryginalny, ciekawy i na czasie.
A co do postów, to przygotowuję notkę o moim ulubionym pisarzu Harukim Murakamim, która może pojawi się jeszcze w ten weekend, a może w następny. I to na tyle mojego podsumowania. Przed nami piękny i zielony maj, więc ten miesiąc po prostu musi być udany ;) Pozdrawiam ciepło!

Obejrzane filmy:
1. Inni (2001)
2. Kolekcjoner kości (1999)
3. Wszystko za życie (2007)
4.  Wrogowie publiczni (2009)
5. Fargo (1996)
6. Dla ciebie wszystko (2014)
7. Wolny strzelec (2014)
8. Avengers (2012)
9. Gra (1997)
10. Love, Rosie (2014)
11. Gra tajemnic (2014)
12. Chłopak z sąsiedztwa (2015)
Najlepszy film miesiąca
Obejrzane seriale: 
Miasteczko Twin Peaks (1990)
Sezon 1/ Odcinki:
1. Ślady donikąd
2. Zen, czyli sztuka łapania mordercy
3. Pogrążeni w bólu
4. Jednoręki
5. Sny Coopera
6. Czas działania
7. Ostatni wieczór

Gra o Tron
Sezon 5/ Odcinki:
1. The Wars to Come
2. The House of Black and White
3. High Sparrow
4. The Sons of the Harpy

piątek, 1 maja 2015

Książkowe rozdanie. Maj

Witam Was w stałej akcji na moim blogu. 
Co miesiąc jedna osoba wygrywa wybraną przez siebie książkę z niżej przedstawionych. Regulamin konkursu znajdziecie tutaj. Aby zgłoszenie zostało zaakceptowane wystarczy być moim publicznym obserwatorem, podać email i tytuł jednej książki. Majowa tura trwa od dzisiaj (01.05.2015) do 30.05.2015 (sobota), a ogłoszenie wyników nastąpi 30 bądź 31 maja.
Powodzenia!
 1. Słuchaj pieśni wiatru/ Flipper roku 1973
2. Potęga podświadomości

3. Uparte serce. Biografia Poświatowskiej

4. Ślepa wierzba i śpiąca kobieta (wydanie kieszonkowe)

5. Opowiadania (Marquez)

6. Na Górnej Masłowce

 7. List w butelce


8. Bez ostrzeżenia