poniedziałek, 7 lipca 2014

"Marynarka" Mirosław Tomaszewski


tytuł: Marynarka
autor: Mirosław Tomaszewski
wydawnictwo: W.A.B.
data wydania: 23 października 2013
liczba stron: 256

Na początek kilka słów o autorze. Mirosław Tomaszewski jest absolwentem Politechniki Gdańskiej, mieszka w Gdyni. To jego trzecia książka, ale pisze również scenariusze seriali oraz komedii teatralnych.

Marynarka składa się z kilkudziesiędziu krótkich rozdziałów, co sprawia, że coraz to nowe wątki tworzą spójną i klarowną całość, dzięki temu zabiegowi powieść czyta się również bardzo szybko.
Akcja zaczyna się w noc sylwestrową. Do mieszkania starszego mężczyzny, niegdyś fotografa, włamuje się dwóch mężczyzn. Nie chcą kosztowności, szukają koperty o tajemniczym oznaczeniu ZO171270, a kiedy ją znajdują mordują jej właściciela. Z czasem poznajemy Adama, pasjonata rocka, właściciela firmy Karola oraz nadgorliwą panią dziennikarz Ninę. Ich losy opierają się na historycznych wydarzeniach Grudnia 1970 r. w Trójmieście i współczesnych odniesieniach do nich, co można również wywnioskować po symblolicznym obrazku z okładki. Od przeszłości nie da się uciec, a wspomnienia nawet gdy są ignorowane, prędzej czy później i tak powrócą i dadzą o sobie znać.


ZO171270.#sthash.3arp5b6u.dpuf
ZO171270.#sthash.3arp5b6u.dpuf
Moja opinia:
Odkładałam przeczytanie tej książki ze względu na ostatnie egzaminy na studiach, ale gdy już zaczęłam czytać nie mogłam się oderwać. Zdecydowanie częściej sięgam po literaturę zagraniczną, która mniej mnie rozczarowuje, ale tutaj czegoś takiego nie było. Dawno nie spotkałam się z tak dobrą powieścią polskiego autora. Akcja jest wartka, błyskotliwa i co najważniejsze ciekawa. Powoli brakujące elementy przygody dopasowują się do siebie, tworząc spójną całość historii. Lubię też kiedy w książce wplecione są utwory muzyczne, które pomagają nadać pewien swoisty klimat. Aby nie było tak do końca cukierkowo to powiem, że nie rozumiałam do końca motywów działania niektórych bohaterów, albo mnie irytowali, ale często mam takie odczucia. Nie do końca podoba mi się również... tytuł książki, ale to absolutnie nie przeszkadza w jej odbiorze. Mirosław Tomaszewski pisze scenariusze i właśnie troszkę tak czytało się jego powieść.

Marynarka to po trochu powieść sensacyjno- kryminalna, a po trochu powieść historyczna. Warto poświęcić jej czas, tym bardziej, że autor nie ocenia i nie moralizuje. Refleksję pozostawia nam.

Za możliwość przeczytania dziękuję Pani Marii Zofii Tomaszewskiej.

8 komentarzy:

  1. Czytałam i nadal jestem pod wrażeniem. To naprawdę dobra powieść.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie i to bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja, mimo wszystko, o wiele bardziej cenię twórczość naszych polskich autorów od tych zagranicznych. Więc tę powieść na pewno przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A wygląda tak niepozornie... Zapamiętam tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że jeszcze nie czytałam książki, która poruszałaby tematykę Grudnia 1970r., ale nie jestem też przekonana czy bym się w niej odnalazła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze to raczej bym tak po prostu nie zwróciła uwagi na tę książkę. Nie przyciąga mnie ani tytuł, ani okładka. Zresztą teraz też nie jestem do końca przekonana do niej, ale myślę, że spróbuję ją przeczytać.
    Pozdrawiam ;)
    lustrzananadzieja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.