środa, 23 października 2013

Owocowo




tytuł: Wiśniowy Dworek
autor: Katarzyna Michalak
seria/cykl wydawniczy: Seria owocowa tom 4
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 28 listopada 2012
liczba stron: 312









Ostatnio na blogosferze pełno Katarzyny Michalak, szczególnie jej powieści "W imię miłości", więc przejrzałam tyle recenzji i zachęt, że przeczytałam w końcu jej książkę żeby mieć jakieś odniesienie. Trafił mi się akurat "Wiśniowy Dworek" i mimo, że jest to czwarta część z cyklu owocowego, to jednak nie odczułam, że brakuje mi jakiegoś wcześniejszego wątku. Także moim pierwszym spostrzeżeniem może być fakt, że powieści z tej serii nie trzeba czytać po kolei.

Ładna okładka przykuła moją uwagę, bo lubię takie klimaty, a co jest w środku?
Poznajemy dwie Danki. Jedna jest nauczycielką w wiejskiej szkole i ledwo wiąże koniec z końcem, druga zarządza apartamentowcami w Warszawie. Nie trudno się domyślić jakimi charakterami obdarzyła pisarka te postacie. Losy romantycznej szarej myszki z prowincji i przebojowej business women, krzyżują się w sposób zaplanowany przez tajemniczego Daniela. Ogólnie fabuła jest bardzo ciekawa i odczułam pozytywne zaskoczenie, a akcja jest dynamiczna. Fajnie było odkrywać z kolejnymi stronami, co też takiego łączy te osoby ze sobą. Pomysł niebanalny bym powiedziała.

Katarzynę Michalak umieściłabym na jednej półce z Moniką Szwają, Katarzyną Grocholą czy Anną Ficner-Ogonowską. Wiele z recenzji podsumowywało powieści Michalak jako idealne na jesienne wieczory i ja nie dodam tutaj nic nowego, bo jest to po prostu idealne określenie. Taka literatura nie wnosi świeżości, nie nauczymy się z niej wiele, ale czyta się ją przyjemnie jako niezobowiązującą propozycję. Jest coś co mnie trochę irytuje w tego typu kobiecych powieściach. A mianowicie to, że bohaterowie często są bardzo zamożni, jeżdżą luksusowymi autami, mają nieograniczone fundusze na remonty swoich apartamentów i kasę na wszelkie przyjemności. Są architektami, szefami firm i podróżują po całym świecie. Ciekawe czy te książki rzeczywiście czytają tacy ludzie, ale sądzę, że jednak takie wykształcone i obyte osoby interesuje troszkę inna literatura. Może do lektur Katarzyny Michalak częściej zaglądają gospodynie domowe, które lubią sobie pomarzyć ;)

Pierwsze zdanie: W ten ciepły majowy dzień nad wiśniami otaczającymi stary dwór unosiły się setki krzątających się gorączkowo pszczół.
Ostatnie zdanie: Pobiegnę za nim na koniec świata, czy tego chcesz, mój drogi, czy nie.

10 komentarzy:

  1. Tej książki Katarzyny Michalak jeszcze nie miałam okazji czytać, ale co zawsze kojarzy mi się z jej książkami to ładne okładki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej serii akurat nie znam, ale może kiedyś nadrobię zaległości, tymczasem miałam okazje poznać najnowszą powieść autorki i muszę przyznać, ze zrobiła na mnie nie lada wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam serię Sklepiku tej autorki. I od niej zacznę swoją przygodę z jej twórczością.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam do tej pory okazji sięgnąć po książki K.Michalak. Opinie są różne, raczej przeciętne więc póki co mam ciekawsze lektury przed sobą:) Prędzej poleciłabym mojej mamie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tej serii przeczytałam "Rok w poziomce" i... nie, dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam tylko jedną książkę autorki i nie mogę się za bardzo wypowiadać na temat jej twórczości. Bohaterka "Roku w Poziomce" akurat nie jest bogata, więc łatwiej mi było się z nią utożsamiać. Może akurat potrzebowałam zastrzyku pozytywnej energii, a ta książka mi go dała i stąd mój zachwyt:) Spróbuję zmierzyć się jeszcze z jakąś pozycją tej autorki i zobaczymy, czy też przypadnie mi ona do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  7. O autorce słyszałam niedawno i bardzo chcę przeczytać jakąś jej książkę. Dobrze, że nie trzeba czytać po kolei, bo jak będą mieć w bibliotece jakąkolwiek część to ją wezmę ;D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam 3 tomy serii owocowej i w zupełności zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że pomimo braku tu pewnej świeżości jest to idealny umilacz czasu na jesienne wieczory. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Katarzynę Michalak uwielbiam, ale "Wiśniowego dworku" jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej serii nie znam, ale boję się poznać. Po cudach "Poczekajki" obawiam się najgorszego...

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.