niedziela, 20 października 2013

Arcydzieło





tytuł: Dziewczyna z poczty
autor: Stefan Zweig
tytuł oryginału: Rausch der Verwandlung
seria/cykl wydawniczy: Nowy Kanon
wydawnictwo: W.A.B.
data wydania: 25 kwietnia 2012
liczba stron: 336





Autor Dziewczyny z poczty Stefan Zweig był austriackim poetą i dramaturgiem żydowskiego pochodzenia. Jako pisarz interesował się przede wszystkim psychologią człowieka. W akcie protestu przeciwko hitleryzmowi, wraz z żoną popełnił samobójstwo. Było to moje pierwsze 'spotkanie' z tym autorem i uważam je za wyjątkowo udane.

Tytułowa dziewczyna z poczty ma na imię Christine. Praca w archaicznym urzędzie pozwala jej na życie na absolutnym minimum. Jej codzienność to szara i smutna monotonia. 28-latka nie może nawet pomyśleć o jakiejkowiek rozrywce, bo musi liczyć się z każdym groszem i zajmować chorą matką. Na swoje zakratowane stanowisko stawia się co do sekundy, bo w przeciwnym razie, ludzie ze wsi gadaliby, że jest leniwą niezdarą. Christine działa jak zaprogramowany automat, a tylko brak czasu na rozmyślanie o sobie, ratuje ją od załamania nerwowego.
Pewnego dnia jak za sprawą czarodziejskiej różdżki w bajce, wszystko odmienia się o  180 stopni. Dziewczyna dostaje zaproszenie od swojego bogatego wujostwa do luksusowego kurortu. Wyuczona obowiązkowość i rozsądek na początku trawią jej sumienie, ale w końcu postanawia wyjechać i oczekuje tego jak wielką przygodę swojego życia. Po przybyciu na miejsce od razu widać, że od zamożnych wczasowiczów dzieli ją przepaść. W hotelowym holu ze starą walizką i warkoczem, wygląda nawet nie jak uboga krewna któregoś z gości, ale jak kandydatka na sprzątaczkę ;) Ciotka widząc jej konsternację i zagubienie od razu bierze swoją krewniaczkę w obroty i za pomocą kilku nowych ubrań, makijażu i obcięcia włosów przemiania ją z ropuchy w księżniczkę. 
I tak oto na salonach nowa Christiane (już nie Christine) świeci triumfy. Towarzystwo, alkohol i muzyka tworzą dla niej nowy, nieznany wcześniej klimat zabawy i sprawiają, że dziewczynie puszczają wszelkie hamulce. Tak długo tłumione pragnienia i emocje, teraz wybuchają ze zdwojoną siłą. Ale jak to w bajce było, bal nie trwa wiecznie, a uciekająca z balu księżniczka, gubi swój piękny pantofelek. I tutaj jest całkiem podobnie. Zakończenie powieści jest ciekawe, zaskakujące i.. niedokończone.

Dziewczyna z poczty fabułą przypomina trochę taką opowieść o księżniczce, ale w bardziej współczesnych czasach. Książka zawiera potężny ładunek analizy psychologicznej bohaterów. Zweig robi to po prostu w mistrzowski sposób. Zresztą z tego właśnie jest znany pisarz. Akcja może i toczy się w średnim tempie, ale przez to, że każdy ruch, każdy czyn postaci jest bardzo dokładnie przerabiany i omawiany pod każdym względem. Mnie takie studium jednostki bardzo interesuje, ale może są osoby, którym przypominałoby to może lekturę szkolną. Książka ta trafiła nawet na półkę ulubione w mojej biblioteczce na lubimyczytac, a taki awans nie zdarza się u mnie zbyt często.
Polecam każdemu.

Moja ocena: 6/6.

10 komentarzy:

  1. Kolejna ciekawa książka! :) Tylko czy uda mi się ją przeczytać - cierpię na straszny brak czasu... :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że mogłaby mi się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeglądam i to już od bardzo dawna :)
    Podoba mi się ta książka, tzn Twoja recenzja. Jak znajdę gdzieś w bibliotece to na pewno się za nią wezmę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po takiej recenzji jestem wprost zaintrygowana książką. Myślę że historia Kopciuszka w współcześniejszej wersji może być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro tak zachęcasz, coś w tym musi być. :) Motywy baśniowe można przerabiać na tysiące sposobów (byle umiejętnie), chyba nigdy mi się one nie znudzą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się bardzo ciekawie, więc będę miała tę książkę na uwadze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada sie kawał dobrej lektury :) Będę ją namierzać

    OdpowiedzUsuń
  8. Intrygująca fabuła. Książkę z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zweig mi się bardzo dobrze kojarzy a to w związku z jego autobiografiami, np. Marii Antoniny czy Balzaca, którego zamierzam przeczytać, gdyż go sobie nabyłam, ale przede wszystkim za sprawą jego zbioru opowiadań pt."24 godziny z życia kobiety", które czytałam kiedyś a Zweig mnie nimi po prostu uwiódł.
    O "Dziewczynie z poczty" też myślę. Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w tym zamiarze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tego autora, ale ta książka wydaje się być bardzo ciekawa! I faktycznie, ta historia przypomina trochę opowieść o kopciuszku, czy innej księżniczce :) Podoba mi się to, że autor pochyla się nad psychologią bohaterów.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.