sobota, 28 września 2013

Przepis na miksturę myśli.





tytuł: Zniknięcie słonia
autor: Haruki Murakami
tytuł oryginału: 象の消滅 / Zō no shōmetsu
wydawnictwo: Muza
data wydania: 24.10.2012
liczba stron: 376






Zniknięcie słonia to zbiór siedemnastu opowiadań, pochodzących z różnych okresów twórczości autora. Dlatego mamy tutaj przedsmak znanej "Kro­niki ptaka nakrę­ca­cza" (oczywiście czytałam ;), ale też dużo nowych tekstów. Myślę, że już sam cytat z okładki książki jest zachęcający: "Możesz się wściekać, ile chcesz, ale nic nie poradzisz na to, na co nic nie poradzisz"- typowy Haruki bym powiedziała ;) 
Wyobrażam sobie, że Murakami ma wielki kocioł, pożyczony od jakiejś znajomej czarownicy i według znanego tylko sobie przepisu, wrzuca do niego w odpowiednich proporcjach po kolei realizm, irracjonalność, magię, sporą dawkę samotności i szczyptę fantazji, miesza wszystko bardzo dokładnie i tak oto wychodzą jego dzieła :) Przedstawione historie są osobliwe, każda na swój sposób jest ciekawa. Mamy również małą wzmiankę o naszym kraju, co zdarza się nie pierwszy raz.
Mnie najbardziej podobało się opowiadanie zatytułowane "Sen", w którym kobieta nie mogąc zasnąć, prowadziła nocne życie, przed nic nie podejrzewającą rodziną. Gdy wszyscy już słodko spali, bohaterka wymykała się z domu na przejażdżkę samochodem po oświetlonym mieście i rozmyślała.
Troszkę się zdziwiłam, widząc bardzo obszerne recenzje tego zbioru opowiadań na lubimyczytac. Ja nie widzę potrzeby pisania o nim całych stron. Uważam, że klimat jaki kreuje japoński pisarz sprawia, że nie można poprzestać na jednej, czy dwóch jego książkach. Zniknięcie słonia jest moją jedenastą lekturą i wcale nie mam dosyć, wręcz przeciwnie. W związku z tym, narzuciłam sobie nawet wyzwanie.
 ***************** 

Chodzą słuchy, że Haruki Murakami jest faworytem do Literackiej Nagrody Nobla 2013. Podobno typy brytyjskich bukmacherów często się sprawdzają. Dodatkowo przewidywania zbiegają się z międzynarodową premierą najnowszej powieści "Bezbarwny Tzukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa". Oczywiście w Japonii od razu stała się hitem, a nasze wydawnictwo MUZA zapłaciło za prawa do niej, najwięcej w swojej historii. Zdobywca Nobla zostanie ogłoszony w październiku, ale byłaby to wyjątkowo piękna i słodka wisienka na torcie ;)
"Bezbarwny Tzukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa".

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/kultura/news-haruki-murakami-faworytem-do-literackiej-nagrody-nobla-2013,nId,1025454?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
najnowszej powieści Harukiego Murakamiego "Bezbarwny Tzukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa".

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/kultura/news-haruki-murakami-faworytem-do-literackiej-nagrody-nobla-2013,nId,1025454?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
najnowszej powieści Harukiego Murakamiego "Bezbarwny Tzukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa".

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/kultura/news-haruki-murakami-faworytem-do-literackiej-nagrody-nobla-2013,nId,1025454?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
I jak zawsze odsyłam na klimatyczną stronę autora, szkoda tylko, że tak rzadko aktualizowaną.

Moja ocena: 5/6.

26 komentarzy:

  1. Myślę, że przy następnej okazji zakupię bądź wypożyczę jego książkę. Czytałam już recenzje na jego temat i każdy wypowiada się o nim pozytywnie :) Życzę mu tego, aby otrzymał Literacką Nagrodę Nobla :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tej pory przeczytałam jedynie "Wszystkie boże dzieci tańczą" Murakamiego. Z sześciu opowiadań spodobały mi się dwa, chociaż i tak nie porwały mnie zanadto. Jednak na pewno sięgnę po inne książki tego autora, możliwe, że właśnie po "Zniknięcie słonia".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat "Wszystkie boże dzieci tańczą" podobały mi się chyba najmniej ze wszystkich 11 książek Murakamiego, które przeczytałam. Polecam teraz raczej jakąś jego powieść, zamiast opowiadań.

      Usuń
  3. Mam już jego jedną książkę do czytania, wybrałam jedną z łatwiej się czytających, by się nie zniechęcić na samym początku znajomości jak to czasem bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry sposób, rzeczywiście początki bywają różne.

      Usuń
  4. Przyznam się - nie czytałam jeszcze nic autora. Ba! Ja nawet o nim nie wiedziałam jeszcze kilka tyg temu. A wychodzi na to, że jest słynnym autorem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo słynnym autorem ;)

      Usuń
    2. Dobrze wiedzieć ;) A którą jego książkę polecasz na początek?

      Usuń
    3. Ja akurat zaczynałam od "Na południe od granicy, na zachód od słońca", ale to "Norwegian Wood" jest moją ulubioną, także polecam tę ;) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Czytałam dwie książki tego autora. Aż tak mnie nie zachwyciły, by zabierać się za kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest dostępna w bibliotece, także prędzej czy później sięgnę :D a Muarakamiego uwielbiam i uważam, że zasługuję na Nobla :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nie mogę go polubić :( Czytałam "Po zmierzchu" i pierwszy tom "1Q84" i nie raczej nie sięgnę po następne tomy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam może ze dwie książki tego autora i w sumie żadna z nich mnie nie zachwyciła. Uparcie jednak zabrałam się za kolejną, za "Zniknięcie słonia" właśnie. I utknęłam na niej, gdzieś w połowie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Proza autora cały czas przede mnę. Muszę w końcu do niej zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszyscy mnie nim kuszą. Muszę go zdobyć! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiła mnie postać samego autora, jestem ciekawa co ma mi do przekazania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię takie konkretne recenzję. Ta pozycja jeszcze przede mną, ale jestem urzeczona "Kafką..." co pewnie widać w poście o niej, więc na pewno przeczytam i jestem ciekawa jak się rozwinie ta historia z Noblem;)
    Pozdrawiam Ciepło i Zapraszam do siebie
    Marta Kor - MK Czytuje

    OdpowiedzUsuń
  13. Trochę mam problem z twórczością Murakamiego, bo niby mi się podoba ale nie do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja siostra kiedyś czytała coś tego autora i podobało się jej, chociaż nie pamiętam tytułu. Sama kiedyś chciałabym zapoznać się z jego twórczością.

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pewno po nią sięgnę. :) Do tej pory przeczytałam dopiero dwie książki Murakamiego, a dwie kolejne już czekają na półce.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niestety nie miałam jeszcze okazji sięgnąć po książki Murakamiego, chociaż przyznaję, że intryguje mnie on coraz bardziej. Tobie gratuluję 11 przeczytanych pozycji:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż wstyd przyznać, że jeszcze nie sięgnęłam po żadną jego książkę... Muszę się w końcu przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie miałam okazji poznać twórczości tego autora, ale też nie przepadam za opowiadaniami, więc po tę książkę raczej nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  19. No proszę, a ja prowadzę wyzwanie z Murakamim:) I przeczytałam jak dotąd tylko "Zniknięcie słonia", ale reszta to tylko kwestia czasu:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.