czwartek, 5 września 2013

Od przeznaczenia nie uciekniesz.





tytuł: Telefon od anioła
autor: Guillaume Musso
tytuł oryginału: L'appeal de l'ange
wydawnictwo: Albatros
data wydania: wrzesień 2012 (data przybliżona)
liczba stron: 416






Każdy rozdział otwiera ciekawy cytat, który ma odpowiednio nastroić czytelnika do dalszej części.

Madeline Greene i Jonathan Lempereur w walce o wolny stolik w lotniskowej kawiarni, przypadkiem zamieniają się identycznymi telefonami. Kiedy to odkrywają, jest już oczywiście za późno na bezzwłoczne naprawienie tego przypadkowego zdarzenia. Ciekawość bierze górę i oboje przeszukują zawartość komórek w poszukiwaniu informacji bądź zdjęć. Jonathan odkrywa, że Madeline to była policjantka, która prowadzi urokliwą kwiaciarnię w Paryżu. Kobieta natomiast dowiaduje się, również przy pomocy swojego japońskiego pomocnika, że Jonathan w przeszłości robił zawrotną karierę jako mistrz kuchni, teraz okryty niesławą skrywa się przed światem. Na początku ich rozmowy były pełne przepychanek i wrogości, z czasem jednak wspólne pasje i zainteresowania zaczynają ich łączyć. 
Ale połączyła ich przede wszystkim sprawa tajemniczej śmierci nastolatki, którą Madeline prowadziła, gdy pracowała jeszcze w policji, a która o mały włos nie pozbawiła ją życia. Jonathan przypomina sobie, że rozmawiał z dziewczyną, kiedy ta już oficjalnie została uznana za zmarłą. Chcąc wyjaśnić te zaskakujące fakty, para postanawia już razem rozwiązać tą dziwną zagadkę. Poszukiwanie pełne nowych odkryć, zaczyna zamieniać się w krwawy pościg...

Opowieść niebanalna, która w pozytywny sposób zaskoczyła mnie swoją błyskotliwą fabułą. Do samego końca trzymała w napięciu, a o to przecież chodzi w dobrych historiach.
Pozytywnym zaskoczeniem były również wspominki o naszym kraju. Uśmiecham się, gdy w jakiejś książce autorstwa zagranicznego pisarza natrafiam na polski akcent, a zdarza się to coraz częściej. Widać nie jesteśmy niewidzialną plamą na mapie Europy.
Niewątpliwie godna polecenia.

Moja ocena: 5/6.

14 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się dzisiaj nad inną książką Musso i sama nie wiem co mam myśleć o tych powieściach.. wszystkie kojarzą mi się z tanią i niezbyt ciekawą historią.. a tu proszę takie zaskoczenie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O jedna z moich ulubionych książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobnie! Gdy jakis zagraniczny autor wspomina o nas, Polakach jestem dumna! Ksiazke przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jestem pozytywnie zaskoczona, gdy w jakiejś zagranicznej książce znajdę polski akcent:)
    A książkę muszę przeczytać! Zaciekawiłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Pana Musso już się zraziłam i nikt mnie nie przekona, ze warto go czytać :)

      Usuń
  5. O Musso czytałam dużo dobrego. Muszę w końcu sięgnąć po którąś z jego książek.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Pozytywnym zaskoczeniem były również wspominki o naszym kraju. Uśmiecham się, gdy w jakiejś książce autorstwa zagranicznego pisarza natrafiam na polski akcent, a zdarza się to coraz częściej." - A ja zawsze, kiedy już natrafiam na wzmiankę o Polakach, wzdycham, bo na ogół są to negatywne stereotypy. ;) Chyba mam pecha.

    OdpowiedzUsuń
  7. We wtorek mam okienko między lekcjami, to pójdę do biblioteki i spytam:))
    Już od dłuższego czasu chciałam zapoznać się z twórczością tego oto autora, a ta książka wydaje się być strzałem w dziesiątkę:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam pozycje Musso, ale tej nie miałam jeszcze okazji przeczytać! Muszę do szybko nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam inną książkę tego autora i pamiętam, że przypadła mi do gustu. Do tej również bym zajrzała.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę widziałam ostatnio na półce u mojej mamy, kiedyś koniecznie muszę ją podkraść:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym zacząć czytać książki Musso. Ale wcześniej jakoś nie wiedziałam od której zacząć. Myślę, że ta byłaby dobrym początkiem.
    A polskie akcenty, to nie tylko w książkach :D Parę lat temu byłam w błędnych skałach i część terenu była zakryta pod samo niebo. Spytałam co się dzieje i dowiedziałam się, że natrafiłam na plan kręcenia Opowieści z Narnii 2: Książę Kaspian. Później potwierdziłam tę informację sprawdzając na Filmwebie gdzie był kręcony film i faktycznie tam byli! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam powieści Musso. Już się nie mogę doczekać jego kolejnej książki, która ma pojawić się w sierpniu :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.