"Jutro jest zawsze czyste, nieskalane żadnym błędem."
Lucy Maud Montgomery

Moje ulubione okładki

/

piątek, 13 września 2013

Dzisiaj post z serii tych lżejszych. Od tygodnia jestem przeziębiona, dlatego nie chce mi się czytać :/ stosik sobie czeka i powoli zaczyna mnie straszyć, choć wczoraj skusiłam się na kilka stron "Kalendarzyka niemałżeńskiego"  Wellman i Młynarskiej i muszę przyznać, że początek jest obiecujący. 
Ale wracając do istoty postu, przedstawię kilka okładek książek, które najbardziej mi się podobają. Razem jest osiem propozycji, z czego cztery czytałam i bardzo mile je wspominam. Może jest też tak, że jak treść się podoba to i okładka również. Być może, nie wiem. Specjalnie wkleiłam większe zdjęcia żeby było dobrze je widać, jedna pod drugą bo w innym ustawieniu wszystko mi się przemieszcza. Kolejność przypadkowa. Może Wam też coś przypadnie z tego do gustu.

24 komentarze:

cyrysia pisze...

Z twoich propozycji podoba mi się jedynie pierwsza okładka. Od razu rzuca się w oczy.

awiola pisze...

Podoba mi się okładka "Sekrety róż". Jest naprawdę śliczna.

Marta Kor pisze...

powrotu do zdrowia życzę ;) ja także mam Kalendarzyk, ale jeszcze trochę na czytanie poczeka;) co do okładek to urzekła mnie "Ulica tysiąca kwiatów"

Mała Mi pisze...

Okładka "Sekretów róż" byłaby o niebo ładniejsza bez tego różowego prostokąta. W moim odczuciu to psuje cały efekt.

madziusia pisze...

Spośród zaprezentowanych moim zdecydowanym faworytem jest okładka "Pożeracza snów". Piękna!

Clary pisze...

Okładka 3 oraz 4 są prześliczne, a o książkach tych też pierwszy raz słyszę dlatego muszę się koniecznie z nimi zapoznać :)

rozalia sz. pisze...

Zgadzam się, jest on zbędny, niemniej jednak okładka i tak mnie urzekła ;)

Kinga Godowska pisze...

Czwarta okładka - cudowna! <3

Ola pisze...

Herbaciarnia Madeline - całkiem fajna okładka:)

Paweł B. pisze...

Najbardziej podoba mi się pierwsza okładka. Jest cudowna!

Minerwa pisze...

Okładki Zafona bardzo mi się podobają. Wracaj do zdrowia!

Magdalena B pisze...

Cień wiatru ;*

Camillie Eve pisze...

Mi się podobają wszystkie okładki Zafóna i z tych które podałaś ładne są jeszcze Atrofia i Ulica Tysiąca Kwiatów ;)

Alice booksloovers pisze...

Fantastyczne okładki, które cieszą oczy :)

Doomisia♥ pisze...

"Herbaciarnia Madelinie" bardzo ładna okładka i tytuł też obiecujący :)

Szalona książkoholiczka pisze...

Ja bym miała problem z wybraniem ulubionych okładek. Z tych, które przedstawiłaś najbardziej mi się podoba ta od Sekretu róż :D

Marta Kowalik pisze...

Okładka "Herbaciarni..." jest zachwycająca :)

kasjeusz pisze...

O, u ciebie też okładki. :) Widzę, że mamy zupełnie inny gust, ja lubię minimalizm i (zwłaszcza ostatnio) różnego rodzaju rozwiązania typograficzne.
"Może jest też tak, że jak treść się podoba to i okładka również." - Ciekawe spostrzeżenie, może i tak jest. Zresztą wiadomo, że w przypadku znanej i lubianej powieści wiele osób nie narzeka nawet na brak okładki. ;) Niektóre książki, które odziedziczyłam po rodzicach, niemal całkowicie się rozsypały.

Magda Borkowska pisze...

Cień wiatru ma magiczną zarówno okładkę i zawartość :)
Jeśli nie masz siły na czytanie mam idealny pomysł na post. Otagowałam cię w zabawie "Zaksiążkuj nazwę bloga". Jeśli chcesz wziąć udział, szczegóły u mnie.
Pozdrawiam,
My Paper Paradise

rozalia sz. pisze...

Dziękuję! Na pewno odpowiem ;) Pozdrawiam

Klaudia Sowa pisze...

Ostatnia okładka jest najładniejsza :)

Sebastian Kukla pisze...

Cień Wiatru i Herbaciarnia Madeline ;D

marlen pisze...

Piękne okładki, zwłaszcza "Ulica tysiąca kwiatów"... Swoją drogą, przymierzam się do tej książki ;)

oczko (aka zemfiroczka) pisze...

"Cień wiatru" również mi się podoba. Natomiast pierwszy raz widzę tę ostatnią, japońską i jestem zauroczona. Minimalistyczna i piękna.

Pozdrawiam

Prześlij komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.