sobota, 17 sierpnia 2013

Odległa, baśniowa kraina.




tytuł: Rantis
autor: Aida Amer
seria/cykl wydawniczy: Proza Spoza
wydawnictwo: Amea
data wydania: 25 października 2012
liczba stron: 300







W swoim ostatnim stosiku pokazałam tą książkę i opatrzymałam ją komentarzem, że "czuję przez skórę, że będzie rozczarowująca". Jakże się myliłam! Ocenianie po pierwszym wrażeniu to nie jest moja mocna strona. Obiecuję sobie, że już więcej nie będę taka pochopna ;) Na odwrocie w opisie książka jest porównywana do "Stu lat samotności", nie mnie to jednak oceniać bo niestety nie czytałam.

Aida Amer jest pół Polką, pół Arabką, urodziła się i mieszka w Krakowie, z wykształcenia jest archeologiem. To moje pierwsze spotkanie z tą autorką i czytając miałam nieodparte wrażenie baśniowości powieści, coś na kształt "Białego zamku" Orhana Pamuka, o którym to tutaj pisałam.

Tajemnicze Rantis to niewielkie miasteczko położone gdzieś w Palestynie. Losy mieszkańców przeplatają się wzajemnie, tworząc barwne historie. Prym wiedzie bogacz Hafez, spadkobierca rodu Amer Khalaf. Jest miejscowym pracodawcą, który zaskarbił sobie szacunek sąsiadów. Gdy dwa razy traci dom w wyniku nieszczęśliwych wypadków, ludzie garną się do odbudowy. Z czasem Hafezowi nie wystarczają dwie piękne żony i gromadka dzieci. Zakochuje się w młodej i świadomej swojej urody Itydal. Sielance może zagrażać jednoręki Jusuf Odi, niegdyś przyjaciel, po konflikcie z rodziną- niebezpieczny wróg. Nad mieszkańcami czuwa opiekuńcza Fatima, która niesie ulgę w chorobach, podając napary z zebranych przez siebie ziół i odbierając porody. 
Powieść pokazuje, że siła wspólnoty jaką tworzą ludzie, łatwiej przeciwstawia się przeciwnościom losu. "Rantis" to klimatycznie odmalowane emocje szczęścia i tragedii zwyczajnych ludzi, na tle egzotycznego miejsca.

Moja ocena: 5/6.

21 komentarze:

Kulturalna Blogerka pisze...

Hmm... jakoś mnie nie zachęciła, chyba mam przesyt książek o tematyce arabskiej:)
Obserwuję jako kulturalna blogerka :)
zapraszam http://qltura.blogspot.com

Anonimowy pisze...

Początkowo mnie nie zachęciła, ale teraz jednak mam chęć po nią sięgnąć ;)

Minerwa pisze...

Jeśli jest porównywana do "Stu lat samotności", to chyba nie skorzystam, gdyż Marquez jakoś nie przypadł mi do gustu... ;-)

Scarlett pisze...

Książka niesamowicie mnie intryguje, wydaje się taka baśniowa.

Julia K. pisze...

Chyba nie jest to książka dla mnie, raczej nie przeczytam, przynajmniej na razie...

Zapraszam do siebie :)

Alice booksloovers pisze...

A czemu stwierdziłaś, że cie rozczaruję? Ze względu na opis? Sama niestety nie jestem do ksiązki przekonana.

awiola pisze...

To porównanie mnie trochę odstraszyło, ale fabuła wydaje się być całkiem interesująca.

Sylwuch pisze...

Początkowo bałam się tej książki, ale zupełnie niepotrzebnie. Historia wciągnęła mnie - miło wspominam "Rantis".

rozalia sz. pisze...

Troszkę obawiałam się takiej orientalnej tematyki bo to jest inny świat i inna kultura, ale zupełnie niepotrzebnie.

pandorcia pisze...

Nie słyszałam o tej książce, ale piszesz o niej niesamowicie ciekawie, więc pewnie za jakiś czas i ja po nią sięgnę :)


(PS Zmieniłam nazwę bloga na: http://anty---materia.blogspot.com/)

Ewelina Artwik pisze...

No widzisz, ja też tak czasami mam, że wydaje mi się, że książka będzie kiepska, a potem takie miłe zaskoczenie. Z chęcią bym ją przeczytała. :)

Askadasuna pisze...

Lubię takie zaskoczenia! :D
Powiem Ci, że chyba sięgnę, ale póki co mój stosik, a raczej półka na regale pełna jest książek do przeczytania : )

malutka_ska pisze...

Bardzo ciekawa przestrzeń, w jakiej toczą się wydarzenia. Zapamiętam tytuł tej książki. ;)

DżejEr Carmen pisze...

Jakoś nie przemawia do mnie ta książka, ale okładka mi się podoba, taka... klimatyczna :)

rozalia sz. pisze...

Okładka też mi się podoba, książka jest bardzo ładnie wydana :)

kamyk pisze...

Oj, mnie też nie raz i nie dwa zawiodło pierwsze wrażenie i odczucie, że książka będzie kiepska - ale za to jaka radość pojawia się, gdy tytuł okazuje się być pozytywnym zaskoczeniem :) Gorzej, gdy ta prawidłowość działa w drugą stronę i oczekujemy dobrej książki a wychodzi gniot.

Gabi Wts. pisze...

Nie słyszałam o tej książce, ale ciekawie się zapowiada. : D

Tirindeth pisze...

Okładka spodobała mi się już jakiś czas temu, natomiast cały czas miałam obawy, czy opłaca mi się kupić tę książkę. I w sumie nadal nie jestem pewna - chociaż widzę, że Tobie się podobała :)

Marta Kor pisze...

a ja chętnie po nią sięgnę - choć 100 lat Samotności jeszcze przede mną, a recenzja super;))

Natalia Wesołek pisze...

Pierwszy raz słyszę o tej książce. Może być ciekawa, choć na mojej półce czeka już tyle powieści, że nie wiem czy znajdę na tę czas.

Marta Kowalik pisze...

Może być ciekawie ;) sprawdzę, czy mamy ją w bibliotece :)

Prześlij komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.