piątek, 12 lipca 2013

Sprężyna świata


tytuł: Kronika ptaka nakręcacza
autor: Haruki Murakami
tytuł oryginału: ねじまき鳥クロニクル
tytuł przekładu angielskiego: The Wind- Up Bird Chronicle
wydawnictwo: MUZA
data wydania: 20 marca 2006
liczba stron: 628

Jest to już moje dziesiąte "spotkanie" ze słynnym japońskim pisarzem.  Z powodzeniem wypełniam swój  "Projekt Murakami" (link), a w kolejce czeka już kolejna jego książka.
Szczerze powiedziawszy przeczytanie "Kroniki..." zajęło mi dobrych parę dni, bo jest to dość opasły tom. Powieść jest podzielona na trzy księgi, a podtytuły są dość osobliwe np. "O czarodziejskich rękach, śmierci w wannie oraz o doręczycielu pamiątek po zmarłym" czy "O człowieku, który czekał, o tym, czego nie można strząsnąć, i o tym, że nikt nie jest samotną wyspą".

Toru Okada to młody, sympatyczny mężczyzna, który na własną prośbę staje się bezdrobotny.  Chce się trochę nad sobą zastanowić, a i sytuacja finansowa pozwala mu na odpoczynek. Teraz to on prowadzi dom, a żona pracuje do późnych godzin. Spokojną monotonię przerywa zaginięcie kota. Oboje postanawiają go odszukać. I tutaj zaczynają się typowe dla stylu Murakamiego zdarzenia. Zwyczajna, szara codzienność łączy się z dziwnymi, nie dającymi się wyjaśnić od razu przygodami, np. Toru gotuje makaron i nagle dzwoni jakaś obca kobieta i wygaduje nieprzyzwoite rzeczy. W końcu odchodzi od niego żona, która również miała przed nim tajemnice. Jego pustą, samotną przestrzeń zaczynają wypełniać dziwni i często też niebezpieczni ludzie. Chcąc dojść do równowagi psychicznej schodzi do wyschniętej studni w sąsiedztwie, w której świat rzeczywisty zaczyna się nakładać z fikcyjnym. Skutkiem tego jest pojawienie się na jego policzku sinego znamienia... Powieść niewątpliwie zdrowo pokręcona ;)
W tle oprócz sprężyny ptaka nakręcacza, można też usłyszeć muzykę klasyczną.



Zapraszam też na oficjalną amerykańską stronę pisarza: link. Murakami's Tokyo Gallery (w dziale Art), chodzące koty i płynąca muzyka oddają świetny klimat.

Pierwsze zdanie: Telefon zadzwonił, gdy gotowałem w kuchni makaron.
Ostatnie zdanie: W miejscu oddalonym od wszystkich i wszystkiego zapadłem spokojnie w chwilowy sen.

Moja ocena: 6/6.

7 komentarzy:

  1. Póki co przeczytałam tylko jedną powieść Murakami, ale mam ochotę na kolejne. A powyższa wydaje się naprawdę ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowo pokręcona powiadasz. To może być ciekawe doświadczenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam nic tego autora, ale może jednak się zrehabilituję...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też jeszcze nic nie czytałam, ale obok mnie leży jego książka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, ale słyszałam dużo dobrego. Muszę wreszcie sięgnąć po jakąś powieść. : D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, dziesiąte? Jesteś już znawczynią twórczości tego autora. :) Tym cenniejszy jest dla mnie twój wpis. Murakami chyba często wspomina o muzyce klasycznej, prawda? Albo to ja ciągle trafiam na książki, w których o niej mowa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Również wypełniam coś na kształt "projektu Murakami", gdyż uwielbiam jego książki, a dotąd nie przeczytałam wszystkich, jak np. Kroniki ptaka nakręcacza!
    Tak na marginesie, nie wiedziałam, że ta książka jest taka gruba! Ale to nic!
    Dzięki za link na oficjalną stronę, jak na razie słyszę tylko muzykę w tle i jest świetna. Zaraz będę oglądać całą stronę!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.