"Jutro jest zawsze czyste, nieskalane żadnym błędem."
Lucy Maud Montgomery

Trochę bajkowo

/

niedziela, 30 czerwca 2013






tytuł: Biały zamek
autor: Orhan Pamuk
tytuł oryginału: Beyaz Kale
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 7 października 2009
liczba stron: 224





Książka ta prześladowała mnie w bibliotece bo zwracałam na nią uwagę dwa razy, ale odkładałam ją z powrotem na regał. Myślałam, że powieść o Turcji będzie ciężka i nudna. Na dodatek w ogóle nie znałam autora. Oj ta nieszczęsna niewiedza. Dopiero później dowiedziałam się, że  Pamuk w 2006 r., otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Fakt ten mówi sam za siebie, więc z ciekawością zabrałam się do lektury.
"Biały zamek" czytało się jak baśń. Rzecz dzieje się w XVII wieku. Opowiada o ocalałym ze statku, młodym i wykształconym Wenecjaninie. Trafia on jako niewolnik pod dach pewnego Turka, który okazuje się być łudząco podobny do niego z wyglądu, są niemal jak bliźniacy. Mają też wspólne pasje, razem się uczą i prowadzą długie rozmowy filozoficzne. Współpraca ta bywa czasem dziwna i trudna, ale owocuje w różne ciekawe przygody, jak np. budowa tajemniczej maszyny wojennej.

„Jedynym sposobem na to, by odzyskać utracone życie i marzenia, jest wyobrażenie ich sobie na nowo.” 
Poleciłabym raczej płci męskiej ;)
Moja ocena: 4,5/6.

6 komentarze:

awiola pisze...

Jestem ciekawa jakie przygody mają główni bohaterowie.

awiola pisze...

Jestem ciekawa przygód głównych bohaterów.

ultramaryna pisze...

Pamuka czytałam tylko "Śnieg" i ta książka właśnie była dla mnie nudna i trudna. Naprawdę strasznie mnie wymęczyła. I jakiś taki uraz pozostał do autora. Ale może kiedyś?

Masz cudowny avatar z Totoro! :)

Vakme pisze...

Wow, wchodzę sobie na bloga Justilli, patrzę do obserwatorów, a tam mój avatar, choć nie przypominałam sobie, bym ją obserwowała :D Mamy takie same avatary ;) Nieźle.
Co do bloga to masz fajne, treściwe recenzje, takie, jakie lubię. Nie lubię, gdy ktoś niepotrzebnie się rozpisuje na kilka stron :D A ty opisujesz w kilku zdaniach książkę i od razu wiem, czy to książka dla mnie, czy nie (:

czas-odnaleziony pisze...

Pamuk raz mi sie podoba ("Stambul"), raz mnie odrzuca "Nazywam sie Czerwien"). Ta ksiazka wydaje mi sie nalezec raczej do tych odrzucajacych ;-)).

Ola pisze...

Z Pamukiem jest rzeczywiście różnie, a ja i tak do niego ciągle wracam...

Prześlij komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.